Ratowanie danych z laptopa, ocalałego z pożaru
Pewnego dnia do siedziby znanej firmy komputerowej w Poznaniu przyszedł młody mężczyzna. Przyniósł on ze sobą spalonego laptopa. Urządzenie było w tragicznym stanie, albowiem wszelakie elementy plastikowe po prostu się na nim potopiły.

Jak się okazało, laptop przetrwał w takim stanie pożar firmy. Samo urządzenie nie było żadnym cennym egzemplarzem. Był to po prostu zwykły, prosty laptop, kupiony w markecie za tysiąc dwieście złotych. Na jego dysku jednak znajdowały się bardzo ważne dane dotyczące działalności firmy. Specjaliści z firmy komputerowej postanowili podołać wyzwaniu. Najgorsze było dostanie się do twardego dysku. Po drodze trzeba było usunąć całe kawałki stopionego tworzywa oraz nadpalone części elektroniczne. Sam dysk niestety też okazał się spalony. Stopiła się na przykład cała płytka elektroniczna. Na szczęście jednak tarcza z danymi była nienaruszona. Przeprowadzono odzyskiwanie danych i udało się, po przełożeniu tarczy do innego dysku, odzyskać niemal dziewięćdziesiąt dziewięć procent danych, To wystarczyło, aby odzyskać to, co najważniejsze.
Podobne: