Ratowanie danych z laptopa, ocalałego z pożaru

Pewnego dnia do siedziby znanej firmy komputerowej w Poznaniu przyszedł młody mężczyzna. Przyniósł on ze sobą spalonego laptopa. Urządzenie było w tragicznym stanie, albowiem wszelakie elementy plastikowe po prostu się na nim potopiły.
dłonie na klawiaturze

Jak się okazało, laptop przetrwał w takim stanie pożar firmy. Samo urządzenie nie było żadnym cennym egzemplarzem. Był to po prostu zwykły, prosty laptop, kupiony w markecie za tysiąc dwieście złotych. Na jego dysku jednak znajdowały się bardzo ważne dane dotyczące działalności firmy. Specjaliści z firmy komputerowej postanowili podołać wyzwaniu. Najgorsze było dostanie się do twardego dysku. Po drodze trzeba było usunąć całe kawałki stopionego tworzywa oraz nadpalone części elektroniczne. Sam dysk niestety też okazał się spalony. Stopiła się na przykład cała płytka elektroniczna. Na szczęście jednak tarcza z danymi była nienaruszona. Przeprowadzono odzyskiwanie danych i udało się, po przełożeniu tarczy do innego dysku, odzyskać niemal dziewięćdziesiąt dziewięć procent danych, To wystarczyło, aby odzyskać to, co najważniejsze.

Podobne:

  1. Spokojna głowa
  2. Szanuj laptopa swego
  3. Problem w zakładzie mleczarskim
  4. Czas jest najważniejszy
  5. Zginęła kartoteka pacjentów prywatnej przychodni

This entry was posted on czwartek, Styczeń 26th, 2012 at 22:52 and is filed under Velvetbox. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.